ajronblog
ksiega gosci


  Tak na dobry początek ... 2011-06-17 08:41:09

Wrzucę Wam do poczytania jedno z moich "dzieł" (mówiąc wielce górnolotnie). Tak na start coś delikatnego, ale to powinno dać Państwu obraz ogólny tego, co tematyką mniej więcej będzie :)
Wiem, grafomańskie bohomazy, ale może komuś się spodoba?

Zawieszeni w białej ciszy … oboje nadzy i zupełnie sami … odcięci całkowicie od świata zewnętrznego, nic nie rozprasza ich uwagi, skoncentrowanej jedynie na tej drugiej osobie … oba ciała badane wzrokiem, pożerane wręcz zachłannie … drżące oddechy, szybkie bicie serca, lekko rozchylone usta, płonące pożądaniem oczy … delikatny dotyk, pieszczota jak muśnięcie wiatru na rozpalonej skórze, kojąca a jednocześnie budząca gorączkę … zbliżają się do siebie na grubość cienia, błądząc wciąż wzrokiem, spostrzegając coraz więcej ukrytych do tej pory szczegółów, do całości obrazu dołączając zapach tego ciała obok … słodki zapach, przy zamkniętych oczach oddziaływujący silnie na wyobraźnię, budzący dziwne obrazy. Splatające się oddechy, kolejne dotknięcie, tym razem dłuższe, bardziej stanowcze, niosące zapowiedź, budzące drżenie i zwiększające jedynie rozpalenie ciał … stykające się wargi, początkowo delikatnie, niepewnie, później o wiele mocniej, niemalże zachłannie, oddech wstrzymany, zamknięte oczy, błądzące dłonie gładzące jedwab jej skóry … plecy, pośladki, brzuch, piersi … palce wplecione w jej włosy, głowa odgięta do tyłu, skóra jej szyi … ciepła, delikatnie pachnąca … usta zaczynają wędrować niżej, teraz do badania dołącza się język, smakując ją, delikatnie schładza wąską ścieżkę od szyi w dół … zagłębienie między obojczykami, ramiona … ręce sunące po jej udach i pośladkach, wędrujące na plecy i brzuch, muskające wzgórza piersi z twardymi punktami brodawek … teraz usta błądzące po tych wspaniałych, miękkich i delikatnych krągłościach, język w dolinie między nimi … znowu dotyka jej ud, pośladków brzucha, czasem dłonie zawędrują w pobliże punktu między jej nogami, delikatnie mierzwiąc rosnące tam jedwabiste włoski … usta i język schodzą coraz niżej, wędrując na brzuch, bawiąc się pępkiem, ręce zaś wędrują śmiało wyżej, drażniąc i pobudzając jej piersi, które zaczynają falować mocniej wraz z przyspieszonym oddechem … i znów wędrują wzdłuż boków i pleców na twardą krągłość pośladków, delikatnie, opuszkami jedynie drażniąc skórę … nagle mocno przyciąga ją do swej twarzy, zagłębiając się językiem w kępkę włosów na jej łonie, pomiędzy nabrzmiałe już wargi, smakując ją, czując wilgoć i ciepło … z jej ust wyrywa się cichy, przeciągły jęk … palce kurczowo zaciskają się na jego włosach, przysuwając jego twarz jeszcze bliżej i głębiej … on sięga mocno swoim językiem raz po raz do jej wnętrza, czując jej wilgoć na swojej twarzy, delikatnie, samym koniuszkiem drażniąc od czasu do czasu brzegi warg i kryjący się między nimi różowy punkcik … wtedy ona wygina swe ciało w łuk i wzdycha głęboko … uda zarzucone na jego ramiona naprężają się, oddech staje się coraz szybszy … wtedy on delikatnym lecz stanowczym ruchem wsuwa w nią palec … jeden, wskazujący, penetrując powoli jej gorące i mokre wnętrze … każdy posuwisty ruch wywołuje jej drgnięcie i jęk … wtedy wsuwa w nią drugi palec i zaczyna mocniej drażnić ją w środku, ruchy stają się szybsze, stanowcze, nie ma w nich już tej poprzedniej delikatności … ona zaczyna drżeć, zagryza wargi, zaciska palce, zamyka oczy … jej piersi rytmicznie podskakują w takt nadawany poszczególnymi pchnięciami palców błądzących w jej wnętrzu … nagle z jej gardła wyrywa się krótki krzyk, zaciśnięte do tej pory oczy otwierają się szeroko, zaciska uda na jego ręku, paznokciami znaczy skórę pleców … spazm, drugi, skurcze przebiegają przez jej ciało, wstrzymany oddech, chwila ciszy … potem rozluźnienie i spokój … teraz z kolei jej ręce powoli zaczynają błądzić po jego ciele … plecy, tors, wsuwa palce we włosy na jego głowie, całując go gwałtownie, wsuwając język w jego usta … oddechy znów stają się szybsze, jej dłonie niecierpliwie zsuwają się w dół, chwytając sztywnego od dawna członka … masując go nadal całuje go, po czym jednym stanowczym ruchem schyla się, biorąc go w usta … jej język jest ciepły, wędruje wzdłuż całej jego długości, drażni jego żołądź, która nabrzmiewa … wsuwa go sobie jak najgłębiej potrafi do ust, ssąc i masując go gwałtownie, paznokciami drażniąc jego naprężone pośladki … jej wilgotne wargi przesuwają się w tę i z powrotem, a on zaczyna mruczeć z rozkoszy … ruchy stają się co raz mocniejsze, bierze go w siebie co raz głębiej, do zabawy dołączają się ręce, masując go szybko i mocno … kiedy czuje, że zbliża się koniec odsuwa się nieco, masując go nadal … i nagle on cały się spręża, a na jej piersi tryska gorący strumień … trzy krótkie uderzenia ciepła … i znów trwają zawieszeni w białej ciszy, wpatrując się w siebie zachłannie …




skomentuj (0)


No i stało się ... 2011-06-17 08:33:03

Namówion zostałem do tego, by się w blog pobawić, celem prezentacji tego, co w mej niezbyt zdrowej głowie się kołacze.
Wpisy pewnie będą się pojawiać raz na ruski rok, znając moją systematyczność, chęć i zapał do tego typu działalności ... no ale raz na jakiś czas się tu wyzewnętrznię pewnie.
W końcu mogę, nie?



skomentuj (1)


 

2011
czerwiec